Poseł Leszczyna gościła na antenie Radia ZET, gdzie była pytana m.in. o sondaż opublikowany przez „Rzeczpospolitą”, wedle którego ponad połowa Polaków nie wierzy, że opozycja jest przygotowana do przejęcia władzy w Polsce.

- „Myślę, że to bierze się z tego, że także państwo, dziennikarze wolnych mediów, tak naprawdę bez przerwy kwękacie i mówicie: a czy ta opozycja wygra, a czy się połączy”

- stwierdziła parlamentarzystka.

Dodała, że to media kreują opinię publiczną, również poprzez zadawanie takich pytań. Następnie prosiła, aby zamiast o nastroje wyborców, pytać ją o program. Chwilę później takie pytanie usłyszała. Programu jednak nie zaprezentowała.

- „Zwykle w normalnym świecie demokratycznym jest tak, że prezydent ogłasza termin wyborów i rozpoczyna się kampania. Partie wtedy wykładają karty na stół i pokazują swój program. U nas przez PiS wszystko jest zaburzone. Bardzo wiele osób jest tak zmęczonych, bo poparcie PIS oscyluje trzydziestu kilku procent, ale za mało, by PiS nadal rządził. Jest masa ludzi zniechęconych. Czekają, że my pokażemy program już”

- wyjaśniała.

Izabela Leszczyna była też pytana o posła PO Bogusława Sonika, który krytykuje partię za zbyt daleko idący skręt w lewo. Parlamentarzysta sprzeciwia się zapowiedziom Donalda Tuska, który ogłosił, że na jego liście nie ma miejsca dla polityków niepopierających aborcji na żądanie. Poseł Leszczyna zapewniała jednak, że PO „jest partią wolności”, oskarżając przy tym posła Sonika o lenistwo.

- „Pan Sonik czasami nie dopełnia swoich poselskich obowiązków i nie bywa na głosowaniach, co jest naszym podstawowym obowiązkiem. (…) Nie idziemy w żadne lewo. Prawa człowieka są warunkiem sine qua non demokratycznego państwa. Prawo kobiety do decydowania o macierzyństwie, o aborcji jest prawem człowieka”

- przekonywała.

Dodała, że… „Europejska Partia Ludowa też ma takie zdanie, a to partia chrześcijańska”.