Goszcząc dziś w Poranku Rozgłośni Katolickich Siódma-Dziewiąta minister wyjaśniła, że Polska nie mogła czekać na reakcje instytucji światowych w kwestii wsparcia przybywających do naszego kraju uchodźców z Ukrainy, dlatego koszty ich przyjęcia to „w dużej mierze pieniądze, które musimy znaleźć i wyasygnować z naszego budżetu”.
Po wielu tygodniach zwłoki Unia Europejska przeznaczyła jednak pewną pulę na pomoc uchodźcom.
- „To są środki w wysokości 400 mln euro. W ramach pierwszej transzy Polsce przyznano ok. 145 mln euro na pomoc uchodźcom – to jest część z tych środków i pozostałą część na ochronę granic. Co do pozostałych, dalszych środków, takie decyzje są też podejmowane i te środki będą do Polski napływać”
- poinformowała szefowa resortu finansów.
- „Niestety dzieje się to z pewnym opóźnieniem, a my z pomocą nie możemy czekać. Także te środki są asygnowane z budżetu”
- podkreśliła.
Minister Rzeczkowska wskazała, że od początku wojny polską granicę przekroczyło 4 mln 897 tys. osób z Ukrainy.
