Jak wyjaśnia polska strona poświęcona jodze: „Kirtana (lub kirtan) to praktyka medytacyjna polegająca na grupowym powtarzaniu mantr lub hymnów, czasem świętych tekstów, w rytm melodii i przy akompaniamencie muzyki”. Oczywiście „święte teksty” nie oznaczają tutaj Biblii. Jak czytamy dalej: „wszystkie rodzaje jogi prowadzą nas do uczucia ekstazy, którego doświadcza się w czystym stanie istnienia, w oświeceniu i w natchnieniu. Uczucie to, zwane bhawa, wywołuje w nas bezpośrednie doświadczenie jedności wszystkiego. Święte intonowanie, kirtana, to podróż do misternego związku pomiędzy wizją braku dwoistości z jednej strony i miłosnym oddaniem z drugiej”.

Na nagraniach wideo z kościoła św. Jakuba można oglądać uczestników kursu, którzy siedzą w pozycji kwiatu lotosu i jednocześnie intonują tzw. „pranawę”: świętą sylabę „om”. Uczestnicy sesji chwalą miejsce jako „tradycyjne” i „specjalne”, „pełne religijnego dziedzictwa”, a zatem lepsze od innych lokalizacji.

Zdaniem ks. Victora Borde, wykładowcy psychologii i indologii, autora książki The Purusha Suktam: An A-Religious Inquiry into a Sacred Text, sesje jogi we flamandzkim kościele to „prawdziwa profanacja”. Mantry, które usłyszał na materiale wideo, to „śpiewy dla hinduskich bóstw”. W komentarzu dla „Church Militant” ks. Borde powiedział też: „Mogę stwierdzić, że te śpiewy lub mantry są tymi samymi, których używa się w czasie czarów i innych praktyk okultystycznych”.

Duchowny ostrzegł, że pozbawieni charakteru ludzie angażujący się w te sesje jogi są narażeni na demoniczne opętanie. „Joga jest wprowadzana jako forma ćwiczeń dla zdrowia, ale ludzie nie uświadamiają sobie, że każda przyjmowana postawa przestawia ruchy Kundalini (jak wąż). Przenosi to czasami w inną rzeczywistość bez własnej kontroli czy uświadomienia sobie”.

Kościół w Antwerpii to miejsce, w którym pochowany jest nawrócony na katolicyzm artysta Piotr Paweł Rubens. Według jednego z entuzjastów jogi celem całej inicjatywy jest zebranie pieniędzy na restaurację kaplicy, w której spoczywa malarz i gdzie znajduje się jego obraz Madonny. Kościół św. Jakuba sprzymierzył się z Holenderską Federacją Jogi, choć szerzy ona hinduizm, co można sprawdzić w jej własnych materiałach.

Jules Gomes z „Church Militant” przypomina ostrzeżenia słynnego egzorcysty ks. Gabriela Amortha, który nazwał jogę „sataniczną” i twierdził, że wiedzie ona do hinduizmu, nawet jeśli jest stosowana jako forma relaksacji.