Minister Kamiński zamieścił w mediach społecznościowych podziękowania za okazane mu przez wyborców zaufanie, dzięki któremu w niedzielnych wyborach do Sejmu, szef MSWiA otrzymał ponad 44 tys. głosów.
„Mariuszu, gratuluję, ale powinieneś ponieść odpowiedzialność polityczną, jesteś współodpowiedzialny za klęskę bo chroniłeś lempartyzm” - zwrócił się również za pośrednictwem social mediów do ministra spraw wewnętrznych były doradca premiera Jana Olszewskiego.
Podczas tzw. czarnych protestów wywołanych orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego z 22 października 2020 roku, niemal w samym epicentrum pandemii, gdy pro-aborcjoniści tłumnie wylegli na ulice polskich miast nie tylko kompletnie ignorując zalecenia sanitarne, ale również brutalnie atakując kościoły i dopuszczając się przemocy na ulicach, spotkało się to niemal z całkowitą biernością polskich władz i służb mundurowych, które wcześniej potrafiły ochoczo karać polskich obywateli za przysłowiowy brak maseczki.
Na blisko cztery doby, w sercu najbardziej dramatycznych wydarzeń, jakie rozgrywały się wówczas na ulicach naszych miast, polskie społeczeństwo było zdane niemal wyłącznie samo na siebie, kościołów niejednokrotnie bronili przed atakami kibice miejscowych klubów piłkarskich, ludzie organizowali się sami - „władza zamilkła i zniknęła nawet z Wiadomości TVP”, jak pisał w książce „100 godzin samotności albo rewolucja październikowa nad Wisłą” poświęconej tamtym wydarzeniom były marszałek Sejmu Marek Jurek.
