Zdaniem Ławrowa Stany Zjednoczone są głównym beneficjentem wojny, jaka toczy się od przeszło 10 miesięcy na Ukrainie, gdyż według niego to właśnie Amerykanie odnotowują „największe korzyści ekonomiczne i militarno-strategiczne” w związku ze wspomnianym konfliktem zbrojnym.
Dodatkowo, jak usiłuje tłumaczyć szef putinowskiej dyplomacji, Waszyngton „zajmuje się ważnym geopolitycznym celem, którym jest zniszczenie tradycyjnych więzi między Rosją i Europą”.
Reasumując, rosyjski dyktator Władimir Putin doprowadzając do zbrodniczej inwazji zbrojnej na Ukrainę działał w interesie Stanów Zjednoczonych, które zdaniem Ławrowa są głównym beneficjentem tej wojny. Pytanie tylko, kiedy Ławrow powie to wreszcie Putinowi w cztery oczy i co na to sam Putin?
