Salvini w rozmowie z dziennikiem "Il Messaggero" skomentował w ten sposób doniesienia, że sprawca zabójstwa dwóch osób w stolicy Belgii, Tunezyjczyk, przypłynął w 2011 roku na włoską wyspę. Dodał też, że nie jest jasne, ilu jeszcze terrorystów przybyło z Ventimiglii i Triestu.

Lider Ligi przypomniał o kierunkach fal migracyjnych z Włoch do innych krajów Europy. Podkreślił też, że jako minister spraw wewnętrznych zrobił wszystko, „by zablokować przenikanie terrorystów”, za co został przez włoską lewicę postawiony przed sądem, za co grozi mu nawet do 15 lat więzienia.

"Słuszne jest zatrzymanie wydawania nowych pozwoleń na budowę meczetów i zakamuflowanych ośrodków kulturalnych, by ustalić, kto finansuje te miejsca i kto prowadzi modlitwy" – podkreślił Salvini, zapowiadając szczegółowe kontrole nielegalnych migrantów.