Opowiedział mi jak to zimą głodne wilki podchodziły do domów by atakować ludzi i zwierzęta. Matka Boża z gromnicą w ręku odpędziła je. Na pamiątkę tego wydarzenia w każdym domu musi być poświęcona gromnica, bo gdy trzeba zapala się ją w oknie. Widziałam taką w babci skrzyni z haftowaną pościelą i suszonymi płatkami róż. Taką inną od wszystkich świec, z prawdziwego wosku.
Dzisiaj moja patronko chciałabym Ci bardzo podziękować za te wszystkie połamane strzały gniewu Bożego lecące w moją stronę. Spoglądając wstecz i oceniając własne decyzje, sama bym w swoją stronę wypuściła nie jeden grom. Dziękuję za lekcje pokory, zwłaszcza dziś kiedy moje "ja" jest na pierwszym miejscu i dotkliwie rani innych. Każdego tygodnia słyszę o tym jak oświecasz drogę do prawdziwego Światła tym, którzy wypełniali moje życie swoją obecnością, czy nauką, twórczością, albo aktorstwem. Nasze pokolenie przemija. W Twoje święto i w przeddzień daty moich urodzin proszę, kiedy przyjdzie mój czas, przypomnij:
Niżeli oczy zgasną proszę weź gromnicę,
Post, jałmużny i spowiedź, poprzedzaj skonanie;
A ujrzysz z Symeonem mnie Bogarodzicę,
Rzeczesz: dziś mnie wypuszczasz sługę Twego Panie.
