W serwisie YouTube można już obejrzeć przygotowany przez Telewizję Polską film dokumentalny „Tętno”, który opowiada o wartości ludzkiego życia. Konfrontuje on poglądy zwolenników aborcji z najnowszymi badaniami naukowymi oraz pokazuje alternatywę dla kobiet rozważających aborcję.

- „Tworząc ten film bardzo nam zależało, by był on możliwie łagodny w przekazie, pozbawiony ocen i oskarżeń względem ludzi, którzy są za aborcją. Nie idziemy tu z nikim na wojnę. Staraliśmy się odpowiedzieć na najczęstsze argumenty, które pojawiają się w dyskusjach na temat terminacji ciąży”

- wyjaśnia w rozmowie z KAI scenarzysta Stefan Czerniecki.

- „Chcieliśmy też spróbować postawić się myślami w sytuacji kobiet, ich obaw. W sytuacji wszystkich tych, którzy po ludzku boją się urodzić chore dziecko. To tak delikatny i nader trudny temat, że nie mogliśmy podjąć się żadnego oceniania, żadnego dyktowania. Raczej pragnęliśmy pokazać alternatywne rozwiązanie aniżeli pouczać. Podpowiedzieć opcję do rozważenia aniżeli moralizować”

- dodaje.

Dziennikarz podkreśla, że „nie jest to temat zero-jedynkowy, często są to wyjątkowo dramatyczne historie i decyzje”.

- „Naprawdę nie chciałbym być w skórze kobiet, które taką decyzję podejmują. Dlatego nie uderzamy w tych ludzi, pokazujemy tylko inne opcje do przemyślenia, dodatkowe rozwiązania. Jeśli chociaż jedna kobieta, która myśli o usunięciu ciąży, po obejrzeniu Tętna zmieni zdanie i je urodzi, to cały nasz trud, związany z pracą nad tym filmem, był tego warty. Właśnie po to on powstał”

- mówi.

Wskazuje, że założeniem „Tętna” jest odłożenie na bok emocji i przytoczenie racjonalnych argumentów w dyskusji na temat aborcji. Twórcy zrezygnowali też z odnoszenia się do kwestii związanych z religią i moralnością.

Pytany o to, dlaczego kwestia aborcji jest dziś tak bardzo aktualna, rozmówca KAI wskazał na ogromne pieniądze związane z przemysłem aborcyjnym.

- „Bądźmy realistami. Po drugiej stronie mamy dziś ogromnego przeciwnika, z wielkimi pieniędzmi i mediami, któremu bardzo zależy na tym, by aborcja była dostępna. O tym jak wielki i dochodowy jest to biznes mówią m.in. byli pracownicy największej organizacji aborcyjnej na świecie, czyli Planned Parenthood. Pieniądze rządzą światem, rządzą mediami oraz światłymi elitami”

- zauważył.

Wskazał też, że „łatwiej kierować się emocjami, niż wejść w argumentację naukową”.