2. Zresztą od momentu powrotu do polskiej polityki latem poprzedniego roku, Tusk zasłynął już z wielu absurdalnych wypowiedzi, między innymi twierdził, że to ówczesna premier Ewa Kopacz w 2015 roku przygotowała rządowy program „podobny do 500 plus” ale w związku z utratą władzy, Platforma nie mogła go wprowadzić.
Przez wiele miesięcy zapewniał, że jako szef EPL zabiega o przyjęcie polskiego KPO, choć to europosłowie Platformy będący członkami tej europejskiej partii byli inicjatorami debat w PE o praworządności w Polsce i wręcz regularnie głosowali za rezolucjami, które nakazywały Komisji Europejskiej blokowanie środków dla Polski.
Ostatnia z tych kilkunastu rezolucji przeciwko Polsce była głosowana w dniu 4 maja, a debata ją poprzedzająca, na wniosek europosłów z Platformy odbyła się dzień wcześniej, kiedy w Polsce obchodziliśmy Święto Konstytucji 3 maja.
3. Zupełnie niedawno także w TV24 twierdził, że to on zablokował sprzedaż Lotosu, Rosjanom, choć jego publiczna wypowiedź z wiosny 2011 roku, że sprzedaż aktywów Skarbu Państwa także Rosjanom jest jak najbardziej zgodna z polskim interesem, jest przecież powszechnie znana.
Tusk nawiązując do odtajnionego pisma ministra skarbu Aleksandra Grada do prezesa Lotosu Pawła Olechnowicza z października 2011 roku, stwierdził że „Ta notatka, którą ujawniają, świadczy dokładnie o czymś przeciwnym. To ja, dokładnie ja, zablokowałem możliwość sprzedaży Lotosu Rosjanom”.
Następnie pytany o głosowanie w sprawie obywatelskiego projektu ustawy blokującego możliwość sprzedaży firm o charakterze strategicznym, pod którym zebrano ponad 200 tys. podpisów tak tłumaczy sprzeciw w tej sprawie Platformy „Nie, głosowaliśmy za tym, żeby to nie ówczesna opozycja, nie Kaczyński i nie PiS, decydowali o naszych strategicznych decyzjach. Przegrali wybory, wiec nie chcieliśmy, żeby w trybie głosowań sejmowych, coś nam dyktować”.
4. Ale Tusk ma nie tylko wypowiedzi „odlotowe” ale także wypowiedzi brzmiące niezwykle groźnie.
Przypomnijmy, że niedawno podczas spotkania z wyborcami w Stargardzie w województwie zachodniopomorskim, przewodniczący Tusk na tyle zradykalizował swoje poglądy, że stwierdził, że po wygranych wyborach, „nie będą potrzebne długie procesy legislacyjne”, żeby dokonać zmian w sądownictwie.
Jak dalej wyjaśnił „wystarczy kilku odważnych ludzi, którzy wyproszą panie i panów, którzy nielegalnie zajmują miejsca i wyprowadzi się ich z budynków, po prostu”.
Tusk widzi rozwiązania siłowe także w innych dziedzinach niż sądownictwo, jego zdaniem „nie trzeba ani jednej, ani stu ustaw”, trzeba będzie szybko działać, żeby przywrócić poprzedni stan rzeczy, w domyśle sprzed rządów Prawa i Sprawiedliwości.
Człowiek, który jeszcze niedawno odmieniał „praworządność” przez wszystkie przypadki i wręcz fizycznie cierpiał w związku z jego zdaniem, brakiem praworządności w Polsce, nagle zmienił poglądy i sugeruje, że gdy będzie znowu rządził, pozwoli na „rozwiązania siłowe” wobec oponentów politycznych.
A więc Tusk ma nie tylko wypowiedzi „odlotowe” ale i groźne, sugerujące wręcz przemoc fizyczną wobec przeciwników politycznych.
Zbigniew Kuźmiuk
