Ujawniła to niespodziewanie współprzewodnicząca partii Razem, obecnie wybrana na senatora i ogłoszona w mediach kandydatką na marszałka tej Izby, Magdalena Biejat, która w radiu Zet mówiła tak „nie jest kwestią zasadniczą, kto na jakim stanowisku zasiądzie, tylko to jaki programowo ten rząd się ułoży”.
I dalej stwierdziła „To co mnie martwi dzisiaj, to to, że my o tym nie rozmawiamy, nie widzę śladu rozmów programowych między sobą, czas najwyższy żebyśmy zaczęli o tym głośno mówić”.
2. Wygląda więc na to, że czterej przewodniczący 3 komitetów wyborczych (Trzecia Droga ma ich dwóch), chcą jak najszybszego powierzenia misji tworzenia rządu Donaldowi Tuskowi i dokonania rozdziału stanowisk w przyszłym rządzie, natomiast jak „diabeł święconej wody”, boją się rozmów o kwestiach programowych, bo one mogłyby doprowadzić do rozsypania się tej potencjalnej koalicji.
Ba wprawdzie po stronie opozycyjnej mamy 3 komitety wyborcze, ale tworzy je co najmniej 11 partii politycznych i to tak zróżnicowanych programowo, że stwierdzenie o próbie łączenia „ognia z wodą”, doskonale opisuje ich rozmowy w tej sprawie.
I właśnie zapewne dlatego te rozmowy programowe się nie toczą, ba ujawniły się już publicznie spory pomiędzy częścią PSL-owską „Trzeciej Drogi” a Lewicą, ta ostatnia chce zapisania w umowie koalicyjnej spraw światopoglądowych między innymi zgody na aborcję do 12 tygodnia, natomiast posłowie PSL-uważają, że ten obszar nie powinien być objęty tą umową.
3. Ale przecież nie tylko w sprawach światopoglądowych te 11 partii, które chcą utworzyć koalicję, się wyraźnie różnią, różnią się także w sprawie kontynuowania programów społecznych, spraw pracowniczych, realizacji strategicznych inwestycji infrastrukturalnych, a nawet finansowania wydatków na zbrojenia na dotychczasowym poziomie.
Platforma chciałaby wprowadzić do programu 500 plus, kryterium dochodowe, a nawet najprawdopodobniej nie podwyższać go do poziomu 800 plus, PSL-u głosił w kampanii, że to świadczenie powinni otrzymywać tylko rodzice, z których przynajmniej jedno jest zatrudnione, Lewica natomiast chciałaby go kontynuować bez zmian.
Podobnie jest z 13. i 14. emeryturą, Platforma chce te dodatkowe świadczenia zlikwidować i zastąpić dwukrotną w roku waloryzacją świadczeń, Lewica uważa że obydwa świadczenia powinny zostać utrzymane.
Platforma i Nowoczesna, chcą przywrócić handel w niedzielę, PSL mówi o dwóch handlowych niedzielach w miesiącu, a Lewica twierdzi że zakaz handlu w niedzielę to swoista zdobycz cywilizacyjna pracowników handlu i należy ją utrzymać.
4. Ba w sytuacji wojny za naszą wschodnią granicą, partie koalicyjne różnią się w sprawie finansowania polskiej armii i szybkiej realizacji kontraktów zbrojeniowych zawartych przez rząd Zjednoczonej Prawicy.
Platforma i Ruch Hołowni mają wątpliwości zarówno co do poziomu wydatków zbrojeniowych (chcieliby oszczędzać), ale także do tempa realizacji zakupów nowego uzbrojenia dla polskiej armii.
Mówi się wprost o konieczności przeglądów podpisanych już kontraktów i być może nawet zerwania niektórych umów zakupu uzbrojenia, szczególnie tych podpisanych z Koreą Południową.
To zapowiedź chaosu w Polskiej armii i poważne niebezpieczeństwo podważenia wiarygodności Polski na arenie międzynarodowej, w sytuacji kiedy z Koreą mamy podpisane również umowy na budowę dużej elektrowni atomowej, z dużym zaangażowaniem finansowym tamtejszych firm z sektora energetycznego.
5. Skoro mija już blisko 2 tygodnie od wyborów, a partie opozycyjne współpracowały na długo przed ich terminem, to aż dziw bierze, że jak mówi Magdalena Biejat, „nie ma śladu rozmów programowych”.
To w takim razie o czym do tej pory na wielu przecież spotkaniach rozmawiali Donald Tusk, Władysław Kosiniak -Kamysz, Szymon Hołownia, Włodzimierz Czarzasty i ich najbliżsi współpracownicy, którzy spotykali się jeszcze częściej?
