O dotychczasowych incydentach w czasie wyborów do Parlamentu Europejskiego poinformował wiceprzewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej sędzia Wojciech Zych.
- „Nie odnotowano żadnych wydarzeń nadzwyczajnych z udziałem policji ani żadnych takich takich, które mogły mieć wpływ na przebieg wyborów”
- zaznaczył.
Dwukrotnie policja została poinformowana o członkach komisji będących pod wpływem alkoholu. Najbardziej zaskakujący incydent odnotowano w Warszawie, gdzie wyborca otrzymał kartę po okazaniu paszportu. Wówczas oświadczył, że wyjdzie z nią na zewnątrz, aby skonsultować się w kwestii oddania głosu z członkiem rodziny. Kiedy komisja na to nie pozwoliła, zaproponował pozostawienie paszportu w ramach zastawu. Po odrzuceniu tej propozycji rozłoszczony mężczyzna przedarł kartę. Jedną cześć schował do kieszeni, a drugą włożył do urny. Po interwencji komisji wrzucił do urny również drugą połowę, wrzucają przy okazji… swój paszport.
Po dotarciu na miejsce policji, wyborcy nie było już w lokalu. Dalsze czynności będą prowadzone po zakończeniu głosowania i otwarciu urny.
