Sikorski co prawda pod naciskami wpis w miarę szybko usunął, ale to wystarczyło, żeby propaganda Kremla wykorzystała to jako próby oskarżania Stanów Zjednoczonych o akt sabotażu.

Jak się okazało, to nie koniec cytowania Sikorskiego, ponieważ po uszkodzeniu w sobotę rano w wyniku wybuchów Mostu Krymskiego, rzeczniczka rosyjskiego resortu spraw zagranicznych Maria Zacharowa wygłosiła kolejne kuriozalne słowa – jej zdaniem zniszczenie mostu i gazociągu należy zdecydowanie łączyć ze sobą, a winna według niej ma być… agresywna polityka Zachodu wobec Rosji. A co więcej, jako źródło informacji wskazuje… Polskę. Nie samego Sikorskiego, ale właśnie Polskę.

Jak wiadomo, Sikorski już od wielu lat nie pełni żadnej funkcji w polskim rządzie, ale być morze rosyjska rzeczniczka w ciągu 7 lat nie zdążyła tego odnotować.

Polska ustami swojego byłego ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego podziękowała Stanom Zjednoczonym za doprowadzenie do awarii na gazociągach Nord Stream 1 i 2. Minister spraw zagranicznych Estonii Urmas Reinsalu pogratulował ukraińskim siłom specjalnym operacji wysadzenia Mostu Krymskiego – powiedziała Zacharowa.

Dodała też, że„morderstwo, sabotaż, zniszczenia i prowokacje to elementy, które zjednoczyły członków NATO”.