Sprawę przejęcia mediów publicznych komentowała wczoraj Beata Szydło. Była premier w rozmowie na antenie Telewizji Republika stwierdziła, że ekipa Tuska usiłuje osiągać cele bez liczenia się z zasadami demokratycznego państwa prawa i łamiąc konstytucję. Stwierdziła, że zamach na media publiczne to zaledwie pierwszy krok. Dodała:

Musimy wszyscy zdawać sobie sprawę, że jeżeli uda im się w taki sposób - łamiąc ustawy, konstytucję, uderzając w podstawy demokratycznego państwa prawa - przejąć telewizję publiczną, to sięgną po kolejne instytucje i będą sobie pozwalali na wszystko”.

Inne zdanie ma na ten temat Kazimierz Michał Ujazdowski. W rozmowie w Poranku Siódma9 stwierdził, że trzeba poczekać kilka miesięcy na ocenę tego, czy przejęcie mediów publicznych w ten sposób było poprawne i racjonalne. Zależne jest to w jego ocenie od tego… czym owe media będą za kilka miesięcy.

Ujazdowski dodał, że jeśli TVP oraz Polskie Radio będą honorować zasady pluralizmu i bezstronności oraz nie będą „narzędziem dyskwalifikowania moralnego opozycji”, to ostatecznie będziemy mieć do czynienia z przywróceniem ich elementarnych funkcji – twierdzi polityk. Ocenił, że każda próba przekształcenia mediów publicznych wiązałaby się z radykalnym protestem, jednak trzeba brać pod uwagę zastrzeżenia ze strony organizacji pozarządowych.