- Proszę zadawać tego typu pytania tym politykom, szczególnie z obozu rządzącego, którzy mają nieczyste sumienie i którzy potrafią nie od dziś splugawić to święto - odpowiedział były premier.

Dodał też, że „nie pchał się przed kamery”.

Powstanie Warszawskie zawsze było przeze mnie czczone, nawet wtedy, kiedy byłem brutalnie atakowany przez tych, którzy wczoraj w Warszawie krzyczeli precz z Unią Europejską i obrażali najstarszych bohaterów tych uroczystości – tłumaczył się Tusk.

Nie mam słów, kiedy patrzę na tych, którzy publicznie szydzą, obrażają, prowokują naszych prawdziwych bohaterów, takich jak pani Wanda Traczyk-Stawska, która stała się symbolem tego co zaczęło się dziać od kilku lat w Warszawie – dodał liter Platformy komentując spór pomiędzy bohaterką Powstania Warszawskiego a prezesem Stowarzyszenia Marsz Niepodległości Robertem Bąkiewiczem.

Stwierdził też, że „jak wszyscy warszawiacy” stanął o godz. 17 na ulicy, gdzie było wielu polityków.

- Chciałbym, aby politycy oddawali hołd powstańcom, a nie wykrzykiwali bzdury, nie finansowali Bąkiewicza itd. – perorował Tusk.