Decyzja o wyłączeniu sędziów wywołała poruszenie w środowisku prawniczym. Sędzia Aleksandra Rusin-Batko złożyła wniosek o wyłączenie ze składu z powodu wcześniejszej współpracy z Romanowskim w Ministerstwie Sprawiedliwości. Jej powiązania zawodowe z posłem stały się przedmiotem publicznej debaty po opublikowaniu e-maila, który sugerował jej zaangażowanie w przyznawanie funduszy z Funduszu Sprawiedliwości na działania przeciwko chrystianofobii.

Sędzia Przemysław Dziwański został wyłączony przez sąd z urzędu, z powodu zastrzeżeń dotyczących jego umocowania do sprawowania władzy sądowniczej, mimo że wcześniejszy wniosek prokuratury w tej sprawie został prawomocnie oddalony.

Do sprawy w mediach społecznościowych odniósł się mecenas Bartosz Lewandowski, pełnomocnik posła Romanowskiego. Wyraził on pełne zdziwienie sytuacją, stwierdzając, że nie słyszał o podobnym przypadku w historii polskiego sądownictwa. Podkreślił też, że decyzja o wyłączeniu sędziego Dziwańskiego była zaskakująca, ponieważ nie było oficjalnego wniosku o jego wykluczenie.

- ❗️Nie słyszałem o podobnej sprawie w historii polskiego sądownictwa.
Telefonicznie ustaliłem w sądzie, że dzisiaj sędzia Przemysław Dziwański, który został wylosowany jako sprawozdawca (skład trzyosobowy) do rozpoznania zażalenia w sprawie aresztu dla posła @MarcinRoma19996 został wyłączony przez innego sędziego z urzędu (sic!), choć nikt się tego nie domagał. Poprzedni wniosek prokuratury w tej sprawie został prawomocnie nieuwzględniony przez Sąd Okręgowy w Warszawie.
Mojemu klientowi kompletnie nie zależy na tym, aby to sędzia pierwotnie wylosowany zajmował się jego sprawą, ale zmiany osobowe w składzie rozpoznającym zażalenie Prokuratury, a także zawiadomienia dyscyplinarne składane na sędziów, z pewnością zainteresują organy Rady Europy❗️- napisał na portalu X mec. Lewandowski.