Dodatkowym punktem zapalnym była obecność dwóch ministrów rządu – ministra sportu i turystyki Sławomira Nitras oraz ministra ds. Unii Europejskiej Adama Szłapki – którzy byli świadkami tego zachowania. Po ujawnieniu nagrania, minister Nitras wyraził żal z powodu zaistniałej sytuacji, jednocześnie okazując zrozumienie dla emocji uczestników imprezy.

We wtorek, podczas wywiadu na antenie Polsat News, europejski poseł Lewicy Krzysztof Śmiszek odniósł się do kontrowersyjnej piosenki. Śmiszek stwierdził, że niezależnie od tego, czy piosenka przypadnie do gustu słuchaczom, stanowi ona część „dorobku kulturowego” i „wolności artystycznej”.

Podczas rozmowy z redaktorem Marcinem Fijołkiem, Śmiszek został zapytany, czy wulgarny tekst piosenki, nawołujący do śmierci przedstawicieli PiS, kwalifikuje się jako mowa nienawiści zgodnie z proponowanymi przez rząd przepisami. Poseł Lewicy odpowiedział, że interpretacja przepisów dotyczących mowy nienawiści zawsze zależy od kontekstu. Dodał, że piosenka była częścią zamkniętego spotkania, a jej popularność świadczy o jej kulturowym znaczeniu.

Dyskusję uzupełnił przykład podany przez redaktora, odnoszący się do komentarza lidera Konfederacji, Sławomira Mentzena, który zasugerował, że zmiana odniesienia piosenki z PiS na mniejszości etniczne, seksualne czy narodowe spotkałaby się z potępieniem na skalę europejską. Śmiszek odpowiedział, że taki komentarz to przesada i sprowadza wszystko do skrajności.