Kołodziejczak w rozmowie z Polskim Radiem 24 podkreślił, że "nie rekomenduje premierowi spotkania się z przedstawicielem jakiejś bardziej hucpy politycznej, a nie reprezentantami rolników". Jego zdaniem, "głodówka, to co teraz się dzieje w Sejmie, to są nieadekwatne środki do sytuacji, która jest teraz w Polsce".

Ponadto według opinii Kołodziejczaka, protest rolniczy "został już ugaszony" i nie widzi powodu do rozmów z premierem. "O czym rozmawiać z ludźmi, którzy nie wiadomo kogo reprezentują" - dodał.

Przekonywał ponadto, że protestujący rolnicy otrzymali zaproszenie do Ministerstwa Rolnictwa, ale nie chcieli w nim uczestniczyć.

Warto podkreślić, że głodowy protest rolników w Sejmie trwa już od kilku dni. Domagają się oni rozmowy z premierem Tuskiem na temat skutków unijnego Zielonego Ładu dla polskiego rolnictwa. Zapowiedzieli, że będą kontynuować akcję protestacyjną do czasu, aż dojdzie do takiego spotkania.