Uwaga

Kurdej-Szatan bez dwóch kontraktów, w których patronem są MKiDN i KPRM

Znana aktorka i celebrytka Barbara Kurdej-Szatan przyznała w rozmowie na internetowym podcaście, że co prawda sąd ją uniewinnił od zarzutów za skandaliczne wpisy i wypowiedzi obrażające polskich funkcjonariuszy Straży Granicznej broniących granicy z Białorusią, ale za to odczuwa skutki finansowe tych wypowiedzi, ponieważ traci kontrakty, w których patronami lub sponsorami są instytucje rządowe.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (Onet Styl Życia)
Fot. Screenshot - YouTube (Onet Styl Życia)
Znana aktorka i celebrytka Barbara Kurdej-Szatan przyznała w rozmowie na internetowym podcaście, że co prawda sąd ją uniewinnił od zarzutów za skandaliczne wpisy i wypowiedzi obrażające polskich funkcjonariuszy Straży Granicznej broniących granicy z Białorusią, ale za to odczuwa skutki finansowe tych wypowiedzi, ponieważ traci kontrakty, w których patronami lub sponsorami są instytucje rządowe.

Aktorka i celebrytka na w podcaście "Wolne sądy" wyjawiła, że konsekwencje zawodowe swoich wypowiedzi odczuwa do dziś.

– Ta fala nienawiści, która się na mnie wylała. Oczywiście, osoby, które wylały na mnie tę falę, mówią do mnie: "No, sama chciałaś. Powiedziałaś, co powiedziałaś, to teraz masz" – próbuje się bronić.

– Firmy, które ze mną współpracowały miały odgórne naciski, żeby ze mnie rezygnować. Z jednej strony to rozumiałam, bo biznes jest biznes, ale z drugiej czułam takie rozczarowanie, że się poddali tej propagandzie – stwierdza.

- Wszyscy się zamknęli i niestety tak to wyglądało i wygląda, że później też długo nie dostawałam kolejnych zleceń filmowych czy reklamowych. Jak się dowiedziałam "chcieliby, ale boją się tej fali hejtu". Każdy tak przymyka oczy i mówi "nie ta, to inna" - mówi dalej

- Teraz, jak się dowiedziałam od znajomych, sprawdzają pracowników na jakiś rok wcześniej, czy nie wystąpili na protestach albo nie wrzucali czegoś, bo inaczej nie wystąpiliby w produkcjach głównie Telewizji Polskiej - wyjaśnia.

- Mnie to wciąż dotyka. Zostałam odsunięta od dwóch koncertów, co do których okazało się, że współfinansuje je Ministerstwo Kultury albo pieniądze idą z Kancelarii Premiera – wyjawia celebrytka.

Źródło: twitter, rp.pl, media, youtube/wolne sady, radiozet.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej