- „Po przemówieniu wygłoszonym w Arkadach Kubickiego w Warszawie prezydent Joe Biden spotkał się z premierem Mateuszem Morawieckim, a także przedstawicielami opozycji. Jak wynika z ustaleń Interii, spotkanie Bidena z szefem polskiego rządu trwało około 20 minut”
- poinformowała wczoraj Interia.
- „Według ustaleń naszych dziennikarzy inaczej wyglądało spotkanie amerykańskiego przywódcy z liderami opozycji. Polscy politycy kolejno podchodzili do Bidena i wymieniali z nim kilka zdań. Najdłużej - na kilkadziesiąt sekund - przy Bidenie zatrzymał się Trzaskowski, który inicjował rozmowę z przywódcą USA”
- dodawał portal.
Portal Gazeta.pl informuje, że spotkanie z politykami po przemówieniu w Arkadach Kubickiego zorganizowała ambasada USA.
- „Niczego nie sugerowaliśmy i niczego nie blokowaliśmy naszym przyjaciołom, Amerykanom”
- podkreślił rozmówca z Pałacu Prezydenckiego.
- „Nie chcemy się pastwić nad tą biedną opozycją przy okazji tych spotkań”
- dodał.
Najkrótsza miała być „rozmowa” z Donaldem Tuskiem. Najwięcej zdań amerykański przywódca wymienił natomiast z prezydentem Warszawy Rafałem Trzaskowskim, który opowiedział mu o wsparciu uchodźców z Ukrainy.
- „Dziękował za pomoc i przypominał, że kończy się pomoc ONZ dla Warszawy, samorządów na zagospodarowanie Ukraińców”
- zdradził na antenie Radia ZET poseł PO Sławomir Nitras.
Na dłuższą rozmowę mógł też liczyć będący formalnie trzecią osobą w państwie marszałek Senatu Tomasz Grodzki.
Wiceminister Jabłoński: Politycy opozycji trochę się ośmieszają
Wśród polityków zaproszonych do krótkiej rozmowy z prezydentem Bidenem przez ambasadę USA był też wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński, który opowiedział o tym wydarzeniu na antenie TVP Info.
- „Dla mnie to jest szczerze mówiąc trochę zabawne, jak czytam te dyskusje, bo ja tam byłem, miałem możliwość obserwowania tego”
- przyznał polityk.
Wskazał, że była to po prostu pewna grupa polityków ustawiona do zrobienia sobie zdjęcia z Bidenem.
- „Tak się składa, że ja również w niej się znalazłem, tak nas amerykański protokół tak ustawiał. Wyglądało to w ten sposób, że stał prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski, Donald Tusk… Mnie ustawiono dokładnie za Donaldem Tuskiem, a przed marszałkiem Grodzkim – nawet przepuściłem marszałka Grodzkiego, żeby jakieś protokolarne reguły zachować”
- relacjonował.
Wyjaśnił, że każdy z zaproszonych polityków miał kilkadziesiąt sekund na wymienienie kilku zdań z prezydentem i zrobienie sobie z nim zdjęcia.
- „Oczywiście, to jest wielki zaszczyt i ja też się bardzo cieszę, że miałem okazję porozmawiać chwilę z prezydentem Stanów Zjednoczonych o Inicjatywie Trójmorza, bo to też jest niezwykle ważna rzecz, ale gdybym twierdził, że miałem wczoraj jakieś rozmowy czy niezwykle ważne spotkanie, które było głównym punktem, to bym się trochę ośmieszał”
- zauważył.
Wiceszef @MSZ_RP @paweljabIonski: Była kolejka do wspólnego zdjęcia, tak się składa, że byłem w tej grupie z Tuskiem, Trzaskowskim i Grodzkim#wieszwięcej #Jedziemy pic.twitter.com/9jQQrjgM8P
— tvp.info 🇵🇱 (@tvp_info) February 22, 2023
