Jak potwierdziła policja, Hiszpanie nurkowali tam w środku nocy bez uprawnień zarówno do nurkowania, jak też prowadzenia motorówki ani poławiania bursztynu, co miało być rzekomym celem ich wyprawy.

Zdarzenie miało miejsce w nocy z 7 na 8 stycznia, kiedy to Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa SAR uratowała trzech nurków będących obywatelami Hiszpanii. Ich motorówka miała stracić sterowność 3 mile na północ od Górek Zachodnich.

- W całej sprawie jest jednak wiele znaków zapytania, a wątpliwości dotyczą m.in. tego, czy działania prowadzone pod wodą – jeśli nie zakładały połowu bursztynu – mogły stwarzać zagrożenia dla strategicznej, z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa, infrastruktury – czytamy na portalu InfoSecurity24.pl.

W rozmowie z portalem były oficer kontrwywiadu Adam Jawor, uważa jednak, że wyjaśnienia mężczyzn "brzmią co najmniej kuriozalnie", a "cała sprawa wymaga pilnego wyjaśnienia".

Nurkowanie miało miejsce w pobliżu wielu”obiektów wchodzących w skład infrastruktury krytycznej podlegających szczególnej ochronie”, których rola „polega ona na podejmowaniu wszelkich działań zmierzających do zapewnienia funkcjonalności, ciągłości działań i integralności w celu zapobiegania zagrożeniom, ryzykom lub słabym punktom, ograniczenia i neutralizacji ich skutków oraz szybkiego odtworzenia tej infrastruktury na wypadek awarii, ataków i innych zdarzeń zakłócających jej prawidłowe funkcjonowanie” – wyjaśnia Jawor.

Jak mówi w rozmowie z InfoSecurity24.pl Adam Jawor, były oficer kontrwywiadu, "incydent związany z trzema obywatelami Hiszpanii nurkującymi w rejonie Zatoki Gdańskiej wart jest zastanowienia". Jak podkreśla, na podstawie dotychczasowych ustaleń wiadomo, że byli wyposażeni w profesjonalny i drogi sprzęt do nurkowania. Zdaniem Jawora, wyjaśnienia mężczyzn "brzmią co najmniej kuriozalnie". "Trudno przypuszczać, aby pomimo posiadania dobrego sprzętu decydowali się – biorąc pod uwagę potencjalne ryzyko w stosunku do potencjalnych korzyści z tego tytułu – w styczniu, w nocy, na połów bursztynu" – mówi były oficer kontrwywiadu. Jak dodaje, "nasuwają się więc pytania, co było rzeczywistym powodem ich działalności".

Jak dodaje ekspert, sprawa wymaga wyjaśnienia ABW, ponieważ – nie przesądzając sprawy – warto przypomnieć o „zatrzymaniu w ubiegłym roku przez ABW Pablo Gonzáleza (obywatela Hiszpanii, urodzonego w 1982 roku w Moskwie, którego poprzednie nazwisko to Paweł Aleksiejewicz Rubcow) pod zarzutem współpracy z GRU” – czytamy.

Jawor nie wyklucza także możliwości „typowo kryminalnej”, ponieważ morze jest wykorzystywane do zrzutek ze statków handlowych w przemycie narkotyków, głównie z Ameryki Łacińskiej.