Na łamach „Gazety Polskiej” Piotr Nisztor zwraca uwagę, że oprogramowanie deszyfrujące pozwoliło na odzyskanie korespondencji wielu europosłów i urzędników Parlamentu Europejskiego.

- „Ta sprawa może więc wstrząsnąć Unią Europejską. W kręgu podejrzeń jest bowiem przynajmniej 60 eurodeputowanych, a także kilka organizacji walczących o prawa człowieka. Tych samych, które atakowały Polskę za zabezpieczenie granicy polsko-białoruskiej”

- zauważa dziennikarz.

- „Trudno więc nie zadać pytania, na czyje zlecenie europejskie elity atakowały nasz kraj i rząd Zjednoczonej Prawicy”

- dodaje.