Od pewnego czasu w polskim Sejmie można zobaczyć 10-letnią dziewczynkę, która przedstawia się jako dziennikarka i zadaje pytania politykom. Nagrania trafiają na profil „Perspektywa Sary” m.in. na TikToku. Najpopularniejsze z powtarzanych przez dziewczynkę pytań brzmi: „jak zakończyła się wojna w dawnej Jugosławii?”. Kilku polityków usłyszało też pytanie o to, czym różni się manipulacja od propagandy. Jakiś czas temu 10-latka zadała je również prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu, który udzielił jej wyczerpującej odpowiedzi. Mniej cierpliwości lider Zjednoczonej Prawicy miał jednak, kiedy dziewczynka ponownie zaczepiła go w Sejmie, przerywając wypowiedź dla mediów.
- „To nie są sprawy dla dzieci, także kochana odejdź sobie”
- powiedział prezes PiS, chcąc dokończyć swoją wcześniejszą wypowiedź.
- „Mam wolność słowa”
- odpowiedziała 10-latka.
- „Ale wolność słowa nie jest dla dzieci. Naprawdę odejdź”
- uciał lekko zirytowany polityk.
To właśnie tę scenę postanowiły wykorzystać lewicowo-liberalne media i rządząca większość do ataku na Prawo i Sprawiedliwość.
- „Bo wolność słowa nie jest dla dzieci, nie jest dla kobiet, nie jest dla wszystkich tych, którzy mają czelność inaczej myśleć niż Prezes… tak naprawdę myślą w PiS”
- grzmiał poseł Polski 2050 Paweł Śliz.
Bo wolność słowa nie jest dla dzieci, nie jest dla kobiet, nie jest dla wszystkich tych, którzy mają czelność inaczej myśleć niż Prezes… tak naprawde myślą w @pisorgpl
— Paweł Śliz (@SlizPawel) July 12, 2024
pic.twitter.com/RqwXt4x7HX
Portal Onet postanowił nawet przeprowadzić wywiad z 10-latką.
Dla mnie wolność słowa jest najważniejsza - mówi 10-letnia korespondentka Sejmowa Sara, której prezes @pisorgpl J.Kaczyński powiedział, że "wolność słowa nie jest dla dzieci". Sara opowiada także o skandalicznym zachowaniu jednego z senatorów PiS.@OnetWiadomosci pic.twitter.com/wON4QB3BEf
— Monika Waluś (@MW_reporterka) July 12, 2024
- „Jak działa Onet: Daniel Olczykowski zleca podwładnej nagranie 10-letniego dziecka, które ma mówić źle o Jarosławie Kaczyńskim i senatorów PiS. Monika Waluś podpuszcza dziewczynkę i bez żadnej krytycznej analizy publikuje nagranie. - Funkcjonariuszka RASP nie zadaje żadnych pytań typu: - co dziecko robi w Sejmie?, - kto dał dziecku akredytację?, - kto pozwolił na polityczne wykorzystywanie dziecka?, - kto czerpie zysk z pracy dziewczynki, która nie jest nawet małoletnia? - gdzie jest opieka społeczna? Jej szef, Olczykowski podbija, cytując dziecko bez weryfikacji, czy to prawda i nazywając je BLOGERKĄ Oni w imię walki z PiS-em zrobią WSZYSTKO”
- komentuje na X.com Emilia Kamińska.
Jak działa Onet
— Emilia Kamińska (@EmiliaKaminska) July 12, 2024
🐍Daniel Olczykowski zleca podwładnej nagranie 10-letniego dziecka, które ma mówić źle o Jarosławie Kaczyńskim i senatorów PiS.
🤢Monika Waluś podpuszcza dziewczynkę i bez żadnej krytycznej analizy publikuje nagranie.
🤯Funkcjonariuszka RASP nie zadaje żadnych… pic.twitter.com/8tmd75XuUb
Do sprawy odniosła się również poseł PiS Małgorzata Wasserman.
- „Apeluję do wszystkich o opamiętanie - to jest szaleństwo, aby 10-letnie dziecko wchodziło w świat polityki i hejtu. Świat, który jest czasem ciężki do wytrzymania dla dorosłych”
- napisała parlamentarzystka.
- „Gdzie są wszyscy, którzy mówią o ochronie praw dziecka, którzy płaczą nad kondycją psychiczną dzieci, o coraz większym zapotrzebowaniu na pomoc psychologiczną? Tu trzeba interweniować, ale wobec osób, które pozwalając temu dziecku na taką działalność Czy jest jeszcze jakaś granica, której nie przekroczycie, aby móc zaatakować?”
- dodaje.
Apeluje do wszystkich o opamiętanie - to jest szaleństwo, aby 10-letnie dziecko wchodziło w świat polityki i hejtu. Świat, który jest czasem ciężki do wytrzymania dla dorosłych. Gdzie są wszyscy, którzy mówią o ochronie praw dziecka, którzy płaczą nad kondycją psychiczną dzieci,…
— M. Wassermann (@wassermann_ma) July 13, 2024
