MISJA MARYI I JEJ "MAŁE PROBLEMY"

Jak musiała czuć się Maryja, gdy usłyszała od Anioła, że ma zostać Matką Syna Bożego? Przecież to  najbardziej skomplikowane zadanie na świecie...

Dlatego, gdy dopytywała Anioła o szczegóły tej misji, to nie dlatego, że nie wierzyła Bogu. Maryja po prostu uczciwie wymieniała aktualne przeszkody, nazywając po imieniu stan rzeczy. Dodatkowo - w cudowny sposób objawiła również swoją pokorę wyznając - kim ja jestem, by spotkał mnie taki zaszczyt?

ODPOWIEDŹ BOGA

Bóg odpowiedział Jej, tłumacząc jak rozwiąże te przeszkody. Nawet jeśli po ludzku Boży plan wydaje się nierealny, On wie co robi. Ma przecież w arsenale swoich środków cuda, wszechmoc i takie tam inne niebiańskie rozwiązania.

Dlatego, jeśli podobnie jak w przypadku Maryi - Bóg zleca ci jakieś zadanie w Kościele, a Ty - albo nie widzisz tego, albo czujesz się niegodny tej misji lub po prostu boisz się - bądź jak Maryja. Nazwij przeszkody, ale powiedz Bogu TAK i zgódź się na Jego propozycję, ufając Mu że wie co robi.

Cała historia zbawienia to nie jest historia wielkich ludzi, którzy dzięki swojej wielkości robili dla Boga i ludzkości wspaniałe rzeczy. Jest zupełnie odwrotnie - jest to historia prostych, skromnych i na początku nieznanych światu ludzi, którzy swoją pokorą urzekli Boga i dzięki temu mogła się objawić Jego moc, która działa przez słabych ludzi.

RZECZY NIEMOŻLIWE - CODZIENNOŚĆ DLA BOGA

Czy dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych ? Czyż nie jest On dobry, mądry, potężny i kochający?

Bóg nie jest kimś, kto ma wobec nas i świata złośliwe zamiary. Nie jest kimś, kto chce nas upokorzyć dając jakieś zadanie, a potem ciesząc się, że nie wyszło. Przecież to jest absurd!

Dlatego rozwijaj swoją ufność w to, że kiedy Bóg zleca ci jakąś misję czy posługę w Kościele, niezależnie od tego, czy małą, czy wielką - On naprawdę wie, co robi.

On wie, co komu zleca, znając całą prawdę o nas. Nie tylko wybiera, ale również wyposaża w swoją Moc z Wysoka, każdemu dając tyle na jego wyjątkową misję, ile jest mu potrzeba, na zasadzie "wystarczy ci Mojej łaski" (2 Kor 12, 9).

A jeśli wciąż zbytnio boisz się, może zbyt mocno ufasz sobie? Może to właśnie odzywa się twoja pycha, która boi się porażki i ocen? Może odzywa się niewiara w to, co potrafi Bóg, również przez ciebie? Może odzywa się fałszywa pokora sugerująca, że Bóg generalnie jest wszechmocny, ale w moim przypadku sobie nie poradzi? A może to lenistwo mówiące pod płaszczykiem pokory, że są bardziej godni ode mnie i niech oni to robią?

Ucz się dziś od Maryi przyjmować wolę Boga i zadania, które ci powierza, nawet jeśli wydają się totalnie niewykonalne, jest milion przeszkód, a tobie wydaje się, że Bóg chyba się pomylił prosząc cię o coś.

Ks. dr Piotr Spyra

Tekst ukazał się na profilu ks. Piotra Spyry na Facebooku.