- „W końcu powstanie jeden silny Kościół prawosławny Ukrainy, który ustanowi patriarchat na czele z patriarchą kijowskim i Ukraina będzie miała własny patriarchat, który nie będzie ani moskiewski, ani konstantynopolski”
- twierdzi ks. Mercanzin.
Nie wyklucza przy tym, iż dojdzie do zjednoczenie nie tylko obu części ukraińskiego prawosławia, ale również Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego. Patriarchą miałby wówczas zostać metropolita Onufry, metropolita Epifaniusz lub arcybiskup większy Światosław Szewczuk.
