Kard. Hollerich w wywiadzie dla chorwackiej gazety „Glas Koncila” zasugerował, że „po jakimś czasie” papież mógłbym „rozstrzygnąć przeciwko” listowi apostolskiemu Ordinatio sacerdotalis św. Jana Pawła II, w którym czytamy: „Kościół nie ma żadnej władzy udzielania święceń kapłańskich kobietom oraz (...) orzeczenie to powinno być przez wszystkich wiernych Kościoła uznane za ostateczne”.

Kard. Hollerich stwierdził, że nie jest „pewien, czy można nazywać” Ordinatio sacerdotalis dokumentem nieomylnym. Jego zdaniem „może istnieć jakaś przestrzeń do rozszerzenia nauczania – zobaczenia, które z argumentów papieża Jana Pawła II można by rozwinąć”. Sądzi on, że gdyby Kościół dał więcej odpowiedzialności duszpasterskiej kobietom, można by się przekonać, czy wciąż chcą święceń kapłańskich. Ale jeśli papież, do którego należy „decydowanie” – stwierdził kardynał – „powie mi, że nie jest to [święcenie kobiet] opcją, to nie jest to opcją”.

Ks. Murray skrytykował dywagacje kard. Hollericha, podkreślając, że nauką Kościoła jest to, że „tylko ochrzczeni mężczyźni mogą być wyświęcani na księży, ponieważ jest to wolą Chrystusa wyrażoną w tym, co zrobił w czasie Ostatniej Wieczerzy”. Zaś „mówić coś przeciwnego jest stwierdzeniem heretyckim”. Amerykański duchowny dodał, że z punktu widzenia prawa kanonicznego wyświęcenia kobiet na księży wiązałoby się „z automatyczną ekskomuniką”.

„Kardynał Hollerich robi dokładnie to, czego się obawialiśmy: że Synod o synodalności zamieni się w wolną amerykankę – stwierdził ks. Murray. – To nie Kościół. Kościół katolicki został założony przez Jezusa Chrystusa, mając doktryny i praktykę, które nie ulegają zmianie, kiedy zmienia się kalendarz”. Ks. Murray, zauważył, że kardynał „zrobił coś bardzo poważnie szkodliwego dla jedności Kościoła” i wyraził nadzieję, że „ojciec święty udzieli mu nagany”.

Ks. Murray w równie ostrych słowach potępił wypowiedź kard. Hollericha o homoseksualizmie, który w wywiadzie dla „Glas Koncila” stwierdził, że nauka Kościoła, iż „akty homoseksualne z samej swojej wewnętrznej natury są nieuporządkowane”, jest „odrobinę wątpliwa” i że są takie osoby, dla których zachowanie czystości w przypadku homoseksualizmu może być niemożliwe. Kardynał dodał, że potępienie aktów homoseksualnych „jest jak powiedzenie, że ich [homoseksualistów] życie nie ma wartości”.

„Prawo Boże nie jest niemożliwe do przestrzegania, a zatem prawo Boże zabraniające sodomii nie jest dla nikogo niemożliwe do przestrzegania – przypomniał naukę Kościoła ks. Murray. – Po prostu należy powstrzymać się przed robieniem złego czynu. (...) Mówić ludziom, że grzech nie jest grzechem i że nie oczekuje się przestrzegania starożytnych reguł – to jest destrukcyjne. Dlaczego ten człowiek jako kardynał to robi? Czy nie rozumie, czy jest wywrotowcem?”.