Ks. Chmielewski tłumaczył, że czynnikiem wpływającym na rozpad małżeństw jest egoizm, „gdzie ja jestem najważniejszy na świecie”. To właśnie ten egoizm sprawia, że małżonkowie nie potrafią zdobyć się „na ofiarę” z siebie, nierozerwalnie przecież związaną z życiem małżeńskim.

Jako siłę pozwalającą zarówno skutecznie zwalczać własny egoizm, jak i budować trwałą miłość małżeńską salezjanin wskazał Eucharystię.

„Eucharystia jest siłą uczącą kochać i przebaczać. Żadna inna terapia nie da ci tego, co daje ci Eucharystia, bo Eucharystia to On – Jezus Chrystus, który bierze wszystkie twoje grzechy na siebie” – mówił kapłan.