„Osiem miesięcy ograniczenia wolności w postaci wykonywania nieodpłatnej pracy, tyle jest warte życie człowieka nienarodzonego” - napisał w mediach społecznościowych Kasprzak.

„Za zabicie psa Wydrzyńska poszła by siedzieć” - skonkludował członek zarządu obywatelskiej fundacji zajmującej się działalnością pro-life.