W rozmowie z tygodnikiem „Do Rzeczy” lider Suwerennej Polski Zbigniew Ziobro krytykował decyzje szefa polskiego rządu związane z mechanizmem warunkowości i Krajowym Planem Odbudowy.

- „Czas jest miarą trafności diagnoz. Pokazuje, kto miał rację: my czy premier, który bagatelizował zagrożenie dla Polski wynikające z mechanizmu warunkowości i KPO. Ustępstwa rządu wobec UE przynoszą dobry skutek czy dalsze upokorzenia?”

- pytał minister.

Mówiąc o zgodzie Polski na mechanizm warunkowości, Zbigniew Ziobro stwierdził, że premier Mateusz Morawiecki przejdzie do historii „jako ten, który jednoosobowo, arbitralnie, bez jakichkolwiek konsultacji z Radą Ministrów podjął decyzję brzemienną w skutkach na dziesięciolecia”.

- „Premier we wszystkich najważniejszych decyzjach unijnych się pomylił”

- ocenił polityk.

Pytany o te słowa na konferencji prasowej w Gdyni, premier Mateusz Morawiecki przywołał przysłowie, wedle którego „krowa, która dużo ryczy, mało mleka daje”. Przypomniał też, że polityka jest grą zespołową.

- „I tak jak to jest w zespole: są tacy, którzy ciągle narzekają, marudzą, że im ktoś nie podaje piłki, i są tacy, którzy walczą o to, żeby jak najwięcej osiągnąć w trudnych okolicznościach”

- mówił.

- „Nie ma co marudzić, kwękać, trzeba się zabrać do roboty. Minister sprawiedliwości ma bardzo dużo do zrobienia”

- dodał.