Wobec niepowodzeń na froncie Kreml od dłuższego czasu straszy możliwością wykorzystania broni jądrowej na Ukrainie. Szantaż nuklearny ma zniechęcić państwa Zachodu do dalszego wspierania Ukrainy. Wedle doniesień „The New York Times”, który powołuje się na ustalenia amerykańskiego wywiadu, o możliwości użycia broni jądrowej dyskutowali rosyjscy przywódcy wojskowi. Do rozmów tych miało dojść tuż przed rozpoczęciem propagandowej operacji, w ramach której Kreml próbować przekonywać, że na Ukrainie powstaje „brudna bomba”, której Ukraińcy mieliby użyć do prowokacji.
- „Fakt, że wysocy przedstawiciele władz wojskowych w ogóle prowadzili takie rozmowy, zaniepokoił administrację Bidena, ponieważ pokazał, jak bardzo rosyjscy generałowie są sfrustrowani porażkami na froncie. To sugeruje, że zawoalowane groźby Putina o użyciu broni jądrowej mogą być czymś więcej, niż tylko słowami”
- twierdzi „NYT”.
Kreml jednak niespodziewanie postanowił zrobić krok wstecz. Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych opublikowało oświadczenie, w którym zapewniono, że Moskwa nie będzie dążyć do konfliktu nuklearnego.
- „Realizując politykę odstraszania nuklearnego, Rosja ściśle i konsekwentnie kieruje się postulatem niedopuszczalności wojny nuklearnej, w której nie może być zwycięzców i która nigdy nie powinna zostać rozpętana”
- czytamy w deklaracji rosyjskiego resortu.
W oświadczeniu przypomniano, że Rosja może użyć broni jądrowej tylko w „odpowiedzi na agresję dokonaną z użyciem broni masowego rażenia lub agresję z użyciem broni konwencjonalnej, gdzie zagrożone jest samo istnienie państwa”.
- „W pełni potwierdzamy nasze zaangażowanie we wspólne oświadczenie przywódców pięciu państw posiadających broń jądrową. Jesteśmy głęboko przekonani, że w obecnej trudnej i burzliwej sytuacji, która jest wynikiem nieodpowiedzialnych i pozbawionych skrupułów działań mających na celu osłabienie naszego bezpieczeństwa narodowego, zapobieganie wszelkim starciom militarnym pomiędzy państwami posiadającymi broń jądrową jest najwyższym priorytetem”
- piszą rosyjscy dyplomaci.
