W związku z sankcjami nałożonymi na Rosję, rząd w Wilnie zdecydował się znacząco ograniczyć import i eksport z obwodem kaliningradzkim, co już wywołało panikę zamieszkujących go Rosjan. Stanowczo zareagował Kreml, który zapowiada działania odwetowe.
- „Mam nadzieję, że przedstawiciele Litwy mają jeszcze resztki profesjonalizmu, by ocenić sytuację. Muszą zrozumieć konsekwencje swoich działał. A te niestety przyjdą”
- powiedziała rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa.
Przewodniczący Komisji Rady Federacji ds. ochrony suwerenności państwowej i przeciwdziałania ingerencji w sprawy wewnętrzne Federacji Rosyjskiej Andriej Klimow zażądał, aby Unia Europejska zmusiła Litwę do zniesienia ograniczeń w Obwodzie Kaliningradzkim. Zagroził, że w przeciwnym razie Rosja sama rozwiąże ten problem.
- „Unia Europejska, jeśli natychmiast nie skoryguje bezczelnego wybryku Wilna, sama zdezawuuje dla nas legalność wszystkich dokumentów dotyczących członkostwa Litwy w UE i rozwiąże ręce, aby wszelkimi sposobami rozwiązać problem tranzytu kaliningradzkiego, stworzony przez Litwę”
- napisał Klimow na Telegramie.
Tymczasem rosyjska agencja informacyjna „RIA Nowosti” podaje, że rosyjska marynarka i armia rozpoczęły ćwiczenia w obwodzie. Udział w nich bierze artyleria i oddziały rakietowe.
