Około godziny 2 w nocy do strażników miejskich patrolujących rejon Bulwarów Wiślanych podeszli przechodnie, którzy poinformowali funkcjonariuszy, że nieopodal ktoś biega z ostrym narzędziem i zaczepia innych ludzi.

Po udaniu się we wskazanym kierunku, strażnicy zobaczyli 19-latka, który z maczetą w ręku gonił mężczyznę jadącego na elektrycznej hulajnodze. Na wezwanie strażników napastnik odrzucił maczetę i zaczął uciekać w stronę pobliskiego hotelu, gdzie został pojmany.

"Gdy wydawało się, że to koniec interwencji, nagle z mroku wyłonił się młodszy kolega napastnika. Był agresywny i miał przy sobie wiatrówkę, szarpiąc się próbował odbić kompana.  Został szybko obezwładniony i również zakuty w kajdanki. 19- i 16-latek zostali, wraz z niebezpiecznymi narzędziami, przekazani wezwanym na miejsce policjantom" - informuje straż miejska.