2. W rejonie Izjumu rosyjskie BTG, po otrzymaniu uzupełnień, ruszyły do natarcia w kierunku Barwinkowego i Słowiańska. Doszło do starć pod wsiami Wirnopilla, Pasika i Bohorodyszcze. Pozycje SZU w innych wsiach były w tym czasie intensywnie ostrzeliwane przez artylerię rosyjską.
Ostrzeliwany był również Swiatohirsk, gdzie spłonęła zabytkowa drewniana cerkiew.
3. Na odcinku łymańskim SZRF zdobyły wsie Szczurowe i Brusiwkę (prawdopodobnie również Staryj Karawan) na wschodnim brzegu Dońca. Przypomnę, że w grę nigdy nie wchodziło utrzymanie Łymana i okolicznych wsi przez SZU, ale opóźnianie natarcia orków ku rzece. Dlatego należy się spodziewać rychłego odwrotu 79 Brygady Desantowo-Szturmowej na drugi brzeg Dońca (prawdopodobnie jej część już się wycofała).
4. W Siewierodoniecku trwają ciężkie walki miejskie (największa wymiana ognia ma miejsce na linii ulicy Bohdana Liszczyny i aleji Gwardyjskiej). SZRF próbują powstrzymać kontratak SZU, OT i Legionu Cudzoziemskiego silnym ogniem artyleryjskim. Straty wśród orków są bardzo poważne. Do tego stopnia, że ich dowództwo przerzuca spore rezerwy, aby utrzymać linię frontu. Wiadomo, że LC mocno przyczynił się do odzyskania miasta Metolkine. W walkach poległo 4 ochotników zagranicznych: z Holandii, Niemiec, Australii i Francji.
Na południe od Siewierodoniecka orkowie ponieśli porażkę w ataku na wieś Ustyniwka.
Należy dodać, że od paru dni wiadomo, że w rejon Siewierodoniecka zmierzają rosyjskie transporty z mostami pontonowymi, co z pewnością jest związane z nowymi planami sforsowania Dońca (pytanie tylko o konkretne miejsce ataku?).
5. W rejonie Popasna-Bachmut SZRF ograniczyły swe ataki i skupiły się głównie na ostrzałach artyleryjskich oraz wykorzystaniu samolotów szturmowych Su-25. Ma to prawdopodobnie związek z niedawną porażką i ciężkimi stratami w Siewierodoniecku. Podejrzewam, że po walkach w tymczasowej stolicy obwodu łuhańskiego starcia w rejonie Popasna-Bachmut rozpoczną się z nową siłą. Podejrzewam, że w tym samym czasie SZRF mogą podjąć desperacją próbę forsowania Dońca, być może niezależnie od wyniku walk o Siewierodonieck.
6. W rejonie Awdijiwki rosyjska BTG zaatakowała wieś Nowoseliwkę położoną przy szosie H-20. Orkowie ponieśli porażkę. Poza tym artyleria i lotnictwo SZRF starają się osłabić ukraińską obronę.
7. Na odcinku donieckim SZRF nadal ograniczają się do ostrzału pozycji ukraińskich. Wiele wskazuje na to, że SZU nie pozostają bierne. W dzielnicy pietrowskiej w Doniecku wybuchł pożar, prawdopodobnie wywołany ukraińską odpowiedzią.
8. Na odcinku zaporoskim SZU przeszły do natarcia. Próbują przesunąć linię frontu na południe, bliżej miasta Połohy, gdzie znajduje się węzeł kolejowy. Być może celem może być nawet wyzwolenie tej miejscowości. Z tego odcinka dochodzą informacje o sukcesach SZU.
9. Na odcinku chersońskim bardzo aktywne było dzisiaj ukraińskie lotnictwo. Dokonywało nalotów na rosyjskie pozycje w Iwaniwce, na wschód od Dawidowego Brodu oraz we wsi Sołdatskie. SZU próbują osłabić obronę przeciwnika również artylerią oraz zamontowanymi na samochodach terenowych wyrzutniami pocisków kierowanych Brimstone.
Q&A
Pan Michał Stępnik zapytał o to jakie są szanse wyzwolenia południa UA przez SZU. Sprawę poruszył ostatnio gen. Waldemar Skrzypczak, który wyraził opinię, że teraz jest na to odpowiedni czas, a za miesiąc może być za późno.
Moim zdaniem najgorsze co mogą teraz zrobić SZU to śpieszyć się. Powtórzą tylko błędy SZRF, a podkreślić należy, że nie dysponują na razie jeszcze taką przewagą w piechocie, artylerii i broni pancernej na froncie by już teraz rzucić do ciężkich walk swoje oddziały. Moim zdaniem wielka kontrofensywa nawet w przypadku sukcesu byłaby dla Ukraińców zbyt kosztowna. Mogę się mylić, ale uważam, że za wcześnie na tego typu operację. SZRF mają jeszcze pewne rezerwy, nie są one na tyle wielkie by zagrozić Zaporożu, Krzywemu Rogowi, czy miastu Mikołajów, ale mogą wystarczyć na powstrzymanie ukraińskiego ataku lub zadanie SZU dużych strat.
Grzegorz Waciak zapytał z kolei o to, co sądzę o koncentracji 40 tys. żołnierzy (wg generała Skrzypczaka) w obwodach RF blisko granic z UA. Myślę, ze nawet jeżeli te szacunki są bliskie prawdy to nie są to siły wystarczające by zagrozić północnym obwodom UA (ewentualnie to zagrożenie wzrosnąć może w przypadku zaangażowania również wojsk BulbenFuhrera). Z kolei w przypadku obwodu charkowskiego i bitwy o Donbas mogą bardziej posłużyć jako kolejne rezerwy, niezbędne jeżeli SZRF nadal chcą rozwijać swe natarcia, zdobyć Siewierodonieck, Bachmut, sforsować Doniec. Pytanie jednak czy rzeczywiście to 40 tys. żołnierzy? Wątpliwe by wszyscy byli tzw. "bagnetami", czyli znajdują się w oddziałach liniowych. Nie wiemy jak są wyposażeni, jakie mają typy bwp-ów, btr-ów i czołgów, jakie mają wsparcie opl?
Myślę, że spora część tych sił zostanie wysłana jako uzupełnienia w rejon Izjumu, Łymanu, Siewierodoniecka, Popasnej i Awdijiwki. Ewentualnie część z nich może też wzmocnić BTG walczące na północ i wschód od Charkowa. Nie można też wykluczyć, że dowództwo sił inwazyjnych skoncentruje większość tych sił na określonym odcinku, np. charkowskim lub izjumskim, by przełamać pozycje SZU i osiągnąć jakiś "duży" cel (np. podejście sił lądowych pod Charków lub przebicie się do Barwinkowego, Słowiańska lub Bachmutu). Koncepcji może być wiele, ale wobec osłabienia BTG walczących w rejonie Siewierodoniecka i Popasnej-Bachmutu myślę, że znaczna część tych zebranych sił zostanie wykorzystana jako wzmocnienie walczących tam orków.
