W poniedziałek funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali byłego ministra skarbu w rządzie PO-PSL Włodzimierza Karpińskiego (zgodził się na publikację danych i wizerunków w mediach), któremu prokuratura postawiła zarzuty korupcyjne dot. okresu od kwietnia 2020 do grudnia 2022 roku, kiedy to był najpierw prezesem zarządu Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania w Warszawie, a następnie sekretarzem m. st. Warszawy. W tym samym śledztwie na początku miesiąca został zatrzymany były wiceminister skarbu Rafał Baniak (zgodził się na ujawnienie personaliów) oraz Artur P., Wojciech S. i Waldemar K., oskarżeni o załatwianie kontraktów z Miejskim Przedsiębiorstwem Oczyszczania w Warszawie. Baniak usłyszał zarzuty kierowania zorganizowaną grupą przestępczą i powoływania się na wpływy w związku z ustanawianiem kontraktów w warszawskim MPO o wartości 600 mln zł, w zamian za łapówkę w wysokości 5 mln zł. Miał on domagać się łapówki w zamian za umożliwienie uzyskiwania zamówień publicznych z MPO. Ostatnią transzę łapówki, w wysokości 300 tys. zł, miał przyjąć w gotówce w grudniu ub. roku.

Sprawę komentował dziś w programie „Gość Wiadomości” na antenie TVP Info minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, który podkreślił, że „korupcja zawsze uderza w interesy zwykłych ludzi”.

- „Materiał jest bardzo mocny. Są obszerne wyjaśnienia podejrzanych, są dokumenty, które potwierdzają te materiały i są inne dowody, które wzmocniły całość materiału dowodowego i stąd te decyzje sądu”

- wyjaśnił, komentując decyzję o tymczasowym aresztowaniu byłego ministra.

Politycy totalnej opozycji przekonują tymczasem, że działania prokuratury mają podłoże polityczne.

- „Zdaniem Tuska p. Nowak zawsze był uczciwy, i wtedy kiedy chodziło zegarek, i teraz. Problem w tym, że to niezawisłe sądy, których tak broni p. Tusk, aresztują”

- stwierdził Ziobro.