Akcje reanimacyjne były wykonywane na ulicy. Według południowokoreańskiej agencji Yonha, śmierć poniosło tam 59 osób, a ponad 150 jest rannych.
- Informacja o liczbie rannych i ofiar śmiertelnych została potwierdzona przez lokalne władze. Choi Seong-beom ze straży pożarnej w Seulu zastrzegł, że bilans zmarłych może wzrosnąć. Karetki wciąż przewożą poszkodowanych do szpitali – czytamy na portalu polsatnews.pl.
Do wybuchu paniki doszło w tłumie, który znajdował się w wąskiej uliczce w okolicach Hotelu Hamilton znajdującego się położonego w rozrywkowej dzielnicy Seulu, Itaewon.
Do pomocy poszkodowanym wysłano ponad 140 pojazdów straży pożarnej oraz kilkuset ratowników medycznych.
Jak podała agencja AP, która przytacza doniesienia lokalnych mediów, tłum ludzi zgromadził się w jednym miejscu po rozejściu się plotka, „że znany celebryta pojawił się w jednym z pobliskich barów” - czytamy. Wtedy właśnie tłum miał ruszyć z imprezy w kierunku tego baru.
Oświadczenie w tej sprawie wydał już prezydent Korei Południowej. Wezwał on służby do jak najszybszego działania. Zapowiedział także dokładne zbadanie okoliczności tragedii.
truly the scariest halloween of my life—30 down, 400 rescue workers deployed. please avoid itaewon and stay safe. #이태원사고 pic.twitter.com/PC1GBJt7qk
— Chloe Park 🦋 in Seoul (@chloepark) October 29, 2022
#BREAKING: At least 20 killed, 50 injured in Halloween event stampede in Seoul, South Korea. #Halloween2022 pic.twitter.com/UcWFVkeEuw
— Albert Batlayeri 🌐 (@AlbertBatlayeri) October 29, 2022
