Podobną do niemieckiego Kościoła opinię wyraziła również burmistrz miasta Markus Lewe z CDU.
Co więcej, nawet sama minister spraw zagranicznych Niemiec Annalena Baerbock oświadczyła, że nie miała z decyzją o usunięciu krzyża nic wspólnego i uważa, że powinien on pozostać w sali ratuszowej, w której wisiał już od kilku wieków.
Tymczasem rzecznik MSZ próbował tłumaczyć, że decyzja o zdjęciu krzyża była podyktowana powodami protokolarnymi.
