W Pradze kończy się dziś europejskie zgromadzenie Synodu o Synodalności. W programie „Wieczór publicystów” na antenie Telewizji NEWS24 o wydarzeniu tym red. Tomasz Krzyżak rozmawiał z ks. prof. Andrzejem Kobylińskim.
- „Proces synodalny jest próbą głębokiej reformy Kościoła katolickiego. W konsekwencji tej reformy odchodzi do lamusa wcześniejsza forma Kościoła i rodzi się na naszych oczach katolicyzm przyszłości”
- podkreślił duchowny.
- „To jest głęboka, strukturalna reforma Kościoła”
- dodał.
Ks. Kobyliński wskazał na dwa wymiary tej reformy. Po pierwsze jest to decentralizacja Kościoła, w ramach której przenosi się różne kompetencje z poziomu Stolicy Apostolskiej na poziom diecezjalny. Drugim wymiarem jest natomiast docenienie roli osób świeckich w życiu Kościoła.
Duchowny zwrócił uwagę, że specyfiką trwającego Synodu o Synodalności będzie to, że po jego zakończeniu w 2024 roku nie pojawi się żaden dokument zwieńczający proces synodalny.
- „W pewien sposób przygotowujemy się w Kościele katolickim do tego, żeby mogły współistnieć obok siebie różne tradycje doktrynalne”
- wskazał.
Filozof podał przykład pojawiającej się w niektórych krajach praktyki „błogosławienia” związków jednopłciowych w Kościele katolickim. W Belgii biskupi wyznaczyli kształt takich „nabożeństw”, co nie spotkało się ze stanowczą interwencją Watykanu.
- „W ten sposób te reformy będą wchodzić”
- stwierdził.
Podkreślił, że spór o homoseksualizm jest dziś kluczową kwestią toczącej się w Kościele debaty.
- „Mamy wyraźny podział na katolicyzm konserwatywny i katolicyzm liberalny”
- zauważył.
Wobec tego, w ocenie ks. Kobylińskiego, należy się przygotować na istnienie Kościoła katolickiego w „wersji anglikańskiej”, gdzie normą stanie się różnorodność doktrynalna.
- „W ramach jednej instytucji Kościoła katolickiego będą współistnieć różne tradycje doktrynalne”
- stwierdził.
