O próbach rakietowych poinformował sztab wojskowy Korei Południowej. CNN przekazuje, że jeden z pocisków oddzielił się i wpadł do morza między Półwyspem Koreańskim a Japonią.
Pojawiło się też oświadczenie szefa Sztabów Korei Południowej. Podkreślił, że wystrzelenia pocisków to poważne prowokacje, które szkodą:
„[…] pokojowi i stabilności nie tylko Półwyspu Koreańskiego, ale także społeczności międzynarodowej”.
Koreańskie próby doprowadziły do włączenia się alarmu ostrzegawczego w Japonii. Według informacji resortu obrony tego kraju, pocisk nie przeleciał nad samą Japonią. Podano, że wystrzelone zostały co najmniej trzy pociski balistyczne, najpewniej także ICBM – o zasięgu międzykontynentalnym.
