Sprawa pani Joanny od blisko tygodnia jest na ustach całej Polski. We wtorek w „Faktach” TVN pokazano reportaż, z którego wynikało, że kobieta została osaczona w szpitalu przez policjantów, ponieważ zażyła środki poronne. Wedle narracji dziennikarzy, działania funkcjonariuszy wywołało hasło „aborcja”. Później okazało się jednak, że policjanci nie interweniowali z uwagi na zażycie środków poronnych. Powodem działań było zgłoszenie psychiatry o możliwości targnięcia się przez panią Joannę na swoje życie. O kontroli badającej działania policjantów mówił dziś na antenie Polskiego Radia gen. insp. Jarosław Szymczyk.

- „Kontrolerzy Biura kontroli KSP zakończyli już swoje czynności na terenie Krakowa. Wrócili w nocy z piątku na sobotę do Warszawy. Przywieźli ze sobą bardzo dużą ilość materiałów, które częściowo już są przeanalizowane, częściowo będą jeszcze poddawane bardzo wnikliwej analizie pod kątem realizacji procedur i podejmowania poszczególnych decyzji”

- zdradził szef policji.

Dodał, że oczekuje, iż do końca tygodnia kontrola zakończy się właściwymi sprawozdaniami i wnioskami. Zaznaczył przy tym, że wedle obecnych informacji nic nie wskazuje na zakończenie kontroli wnioskami dyscyplinarnymi.

Mówiąc o sprawie pani Joanny, gen. Szymczyk podkreślił, że priorytetem było ratowanie ludzkiego życia.

- „Zawsze angażujemy wszystkie dostępne siły i środki, żeby ratować to co najcenniejsze”

- powiedział.