Aleksiej Nawalny był przetrzymywany w trudnych warunkach, zabraniano mu dostępu do lekarzy i stworzono warunki, w których de facto powoli umierał. To pokazuje, że od początku taki był plan; zamordowany przez kremlowski reżim” – powiedział w piątek w rozmowie z PAP dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich Wojciech Konończuk.

Jak podkreślił dyrektor OSW, „nie należy mówić o śmierci, a de facto o zabójstwie” – czytamy.

"Aleksiej Nawalny został zamordowany w kolonii karnej pod kołem podbiegunowym, gdzie został wysłany pod koniec ubiegłego roku" – stwierdził Konończuk.

Działania władza FR – wskazuje ekspert – miały stopniowo doprowadzać do śmierci opozycjonisty i stworzono ku temu odpowiednie warunki. Nawalny przebywał w karcerze, bez dostępu do lekarzy. Ograniczono mu kontakty z adwokatem i rodziną.

Stworzono mu warunki, w których de facto Nawalny powoli umierał"

- wskazał.

Jak wskazał dyrektor OSW, Kreml od początku posiadał taki plan, ponieważ „w innym wypadku nie pozwolono by na śmierć opozycjonisty”.