Robert Mazurek pytał dziś w Porannej rozmowie RMF FM Macieja Koniecznego, czy należy wypowiedzieć konkordat.

- „To jest bardzo szczególna umowa Polski z drugim państwem - państwem wyznaniowym, która realizuje uprzywilejowanie jednej grupy wyznaniowej i jednego Kościoła w Polsce”

- stwierdził parlamentarzysta.

Tym „uprzywilejowaniem” w jego ocenie jest „szczególny rodzaj ślubów” i „religia w szkołach”.

- „Ale wie pan, że to nie jest prawda, co pan mówi?”

- pytał Mazurek.

Również w innych wspólnotach w Polsce można zawrzeć ślub ze skutkami cywilnymi, a wyznania mniejszościowe mogą organizować katechezę w szkołach.

Poseł Konieczny przyznał, że sam konkordatu nie czytał i zdawał się zdumiony, że do jego wypowiedzenia konieczna będzie zmiana Konstytucji.

- „Czyli tak: pan nie wie o tym, jak można wypowiedzieć konkordat. Pan konkordatu nie czytał. Pan nie zna Konstytucji, ale mówi – my się za katolików weźmiemy”

- podsumował Robert Mazurek.