- „Zyskałyśmy o wiele więcej niż pieniądze, bo umówmy się, podwyżka nie jest wysoka. Ale zyskałyśmy odwagę, dzięki strajkowi stałyśmy się silniejsze. Pracodawca obiecał, że będzie z nami w przyszłości rozmawiał, negocjował kolejne podwyżki. To jest dla nas największa wartość”

- powiedziała po osiągnięciu porozumienia przewodnicząca komisji zakładowej „Solidarność” Małgorzata Musielak.

Strajk w W&W Polska w Lubsku rozpoczął się 1 sierpnia. Przez kilka tygodni nie udawało się jednak osiągnąć kompromisu ws. podwyżek, o które pracownicy zabiegali już od marca, ale właściciel chciał je przyznać dopiero od listopada. 6 września dyscyplinarnie zwolniono przewodniczącą komisji zakładowej Małgorzatę Musielak, co zaogniło spór, w który włączyli się związkowcy z innych zakładów.