Brazylia była głównym kandydatem do mistrzowskiego tytułu, dlatego nie dziwi rozczarowanie brazylijskich mediów.
- „Przegraliśmy, bo zabrakło nam zimnej krwi, aby doprowadzić to spotkanie do końca, wygrywając w dogrywce. Graliśmy dziś źle we wszystkich strefach boiska. Za długo zwlekaliśmy, aby odczytać ten mecz. Nie trzeba było przeciągać tego pojedynku aż do dogrywki i karnych”
- oceniło Radio Jornal.
Rozgłośnia podkreśla, że bohaterem meczu był chorwacki bramkarz Dominik Livaković.
