Już w czerwcu Parlament Europejski przegłosował rezolucję, w której wezwał Radę Europejską do wyrażenia zgody na rozpoczęcie procesu zmiany traktatów UE. Wskazano, że chodzi o „zreformowanie procedur głosowania w Radzie w celu zwiększenia zdolności Unii Europejskiej do działania, w tym przejście od głosowania jednomyślnego do głosowania większością kwalifikowaną w takich dziedzinach, jak sankcje, tzw. klauzule pomostowe i sytuacje nadzwyczajne”. Rewizja traktatów ma też doprowadzić do poszerzenia kompetencji Unii Europejskiej w wielu dziedzinach.

Projekt omawiają dziś dwie komisje PE.

- „To prosta droga do zniszczenia UE. Dlatego że fundatorzy Unii – Schuman i de Gasperi od samego początku chcieli organizacji, gdzie wszyscy będą równi, gdzie małe i słabsze państwa będą miały takie same prawa, jak duże. To co Państwo proponujecie tutaj, to znaczy zniesienie we wszystkich obszarach prawa weta będzie oznaczało, że większe państwa będą mogły wszystko narzucić mniejszym – wbrew ich woli”

- mówił europoseł Solidarnej Polski Patryk Jaki.

- „To będzie oznaczało, że de facto nie ma demokracji. Bo co to za demokracja, jeżeli np. Czechy nie zgadzają się na coś w zakresie polityki zagranicznej czy bezpieczeństwa, ale można im to narzucić? Co to za demokracja pytam?”

- dodał.