Kolarski podkreślił, że jest to "obowiązek państwa polskiego, żeby dbać o życie, o zdrowie polskich obywateli, którzy są w takiej sytuacji dramatycznej". Zapewnił również o ścisłej współpracy między Kancelarią Prezydenta i Ministerstwem Spraw Zagranicznych, aby doprowadzić do natychmiastowego uwolnienia Majewskiego.
Według relacji rodziny, Polak, który należy do klubu podróżników i realizuje swoje pasje, znalazł się w Kongo w wyniku "zbiegu okoliczności i wydarzeń" oraz nieznajomości miejscowych obyczajów. Został skazany na dożywocie za zarzuty dotyczące sabotażu i niszczenia instalacji Sił Zbrojnych Konga.
Przedstawiciele MSZ podkreślają, że sytuacja polityczna w DRK jest niezwykle niestabilna, z trwającą wojną domową i niedawną próbą zamachu stanu. Liczy się jednak, że "w tej kwestii zwycięży sprawiedliwość i Mariusz Majewski nie zostanie uwikłany w sytuację, która jest niezależna od niego".
Fakt, że prezydent Duda bezpośrednio zaangażował się w tę sprawę, podkreśla wagę, jaką polska dyplomacja przywiązuje do zapewnienia bezpieczeństwa i ochrony praw polskich obywateli za granicą. W obliczu niespokojnej sytuacji w Demokratycznej Republice Konga, wysiłki te będą wymagały szczególnej determinacji i współpracy międzynarodowej, aby doprowadzić do uwolnienia Mariusza Majewskiego.
Polak - czytamy - ma już zapewnioną opiekę konsularną i medyczną. Została też podjęta decyzja o jego zwolnieniu z więzienia, ale wymaga ona jeszcze akceptacji premiera DRK.
