Biało–Czerwoni zagrali wczoraj swój najlepszy mecz na mistrzostwach świata w Katarze, ale niestety nie wystarczyło to, aby pokonać broniącą tytułu Francję. Po porażce w 1/8 finału dziennikarze pytali Roberta Lewandowskiego, czy zagra na mundialu za cztery lata.

- „Jeszcze do tego daleka droga. Potrzebna jest radość z gry, to będzie ważny element nawet niedalekiej przyszłości. Oczywiście jest inaczej, gdy próbujemy atakować, ale gdy gramy bardziej defensywnie, to tej radości nie ma. Wpływa na to wiele czynników”

- odpowiedział kapitan Biało–Czerwonych.

Wielu komentatorów było przekonanych, że w ten sposób Robert Lewandowski zaatakował oskarżanego o zbyt defensywną grę Czesława Michniewicza. Wpis Cezarego Kowalskiego z Polsat News wskazuje jednak, że była to błędna ocena.

- „Info prosto z kolacji kadry w Katarze: RL9 zabrał głos i chwalił współpracę z selekcjonerem, a ten zapewniał, że ich relacje są znakomite. Padło też: znów robią gównoburzę

- napisał dziennikarz.