Sprawa dotyczy otwarcia się Polskiego Związku Łowieckiego na współpracę z różnymi organizacjami kynologicznymi. Dotychczas swoisty "monopol" posiadał Związek Kynologiczny w Polsce (ZKwP). Już pod artykułem w komentarzach możemy przeczytać wyjaśnienia Pani Marty Iskierskiej, prezes Związku Kynologicznego PL, innej organizacji kynologicznej działającej w Polsce:
"Szanowny autor przed napisaniem swoich wypocin mógłby się wyedukować. Pomysł założenia międzynarodowej organizacji łowieckiej powstał w 1910 r. na I Międzynarodowej Wystawie Łowieckiej w Wiedniu. Podczas kiedy to Pana FCI powstało dopiero w maju 1911. Wstyd nie znać historii łowiectwa, które sięga dziesiątki lat wstecz zanim powstała ta jedna z wielu organizacji międzynarodowych”.
Jak wyjaśnia ekspertka, warto przywołać ustawę o nieuczciwej konkurencji, która zobowiązuje do podawania prawdy, a więc nie można pisać, że tylko Związek Kynologiczny w Polsce może zajmować się kynologią i certyfikacją psów, a poza nią wszystkie inne zwierzęta miałyby być rzekomo nierasowe. Ma to związek z tym, że na świecie istniało wiele organizacji międzynarodowych o bardzo wysokim statusie, zanim jeszcze FCI powstało. Tak więc najstarszą organizacją kynologiczną na świecie jest brytyjski Kennel Club – KC, założony w 1873 roku, który uznał 189 ras.
– To oni pierwsi opracowali wzorce ras ,które były fundamentem dzisiejszej pracy hodowlanej wszystkich organizacji kynologicznych na całym świecie !!! W 1884 powstał Amerykański Kennel Club – AKC, który wpisał do klasyfikacji 135 ras. Cztery lata później, powstaje trzecia z najstarszych organizacji kynologicznych Kanadyjski Kennel Club – CKC w 1888 r. W 1898 zawiązuje się United Kennel Club czyli UKC – amerykański związek kynologiczny. Jest to druga, pod względem wielkości na świecie organizacja kynologiczna. Dopiero w roku 1911 roku zawiązuje się w Europie Międzynarodowa Federacja Kynologiczna – FCI. W skład państw tworzących FCI wchodzą: Austria, Belgia, Francja, Holandia i Niemcy. Zgodnie z jej regulaminem, tylko jedna organizacja w danym państwie może ją reprezentować. Powstają nowe organizacje światowe min W 1976 Zawiązuje się United Kennel Clubs International e.V. (UCI) itd. – wyjaśniają dalej kynolodzy.
Iskierska podsumowuje, iż „powiedzenie, że tylko psy posiadające dokumentacje Związku Kynologicznego w Polsce, który jest przedstawicielem FCI są rasowe, a inne to kundelki (jak pisze w swoim artykule Paweł Gdula) jest obrazą oraz pogwałceniem prawa do uznawania rasowości zwierząt przez organizacje, które powstały dużo wcześniej i których praca jest podwaliną FCI”.
Polski Związek Łowiecki odpowiada na zarzuty
To tyle przedstawiciele innej organizacji kynologicznej. Jak do sprawy odnosi się natomiast Zarząd Główny Polskiego Związku Łowieckiego?
Otóż sprawa dotyczy psów myśliwskich, którymi dysponują myśliwi, a które nie mają udokumentowanego pochodzenia, ponieważ nigdy nie było takiego wymogu prawnego. Jako że myśliwi takie psy posiadają, Związek chce mieć wiedzę na temat tego, jak te psy się sprawują, ale przede wszystkim w łowisku.
"Przede wszystkim interesują nas jako myśliwych psy z udokumentowanym pochodzeniem. Organizacja FCI jest do tej pory jedyną, z którą w tym momencie współpracujemy. Niemniej jednak psy, które będąc w łowisku, są przystosowane do niego. W taki właśnie sposób powstawały rasy psów myśliwskich. Jeżeli któraś z organizacji kynologicznych będzie w stanie zaoferować nam psy z dobrymi cechami użytkowymi, to jako organizacja oczywiście nie chcemy ich dyskryminować. Wybór jednak zawsze należy do myśliwego. Takie psy zresztą na dzień dzisiejszy już są w naszych łowiskach i polują, więc nie możemy udawać, że ich nie ma” – wyjaśnia Polski Związek Łowiecki.
Dalej dowiadujemy się, że współpraca ze Związkiem Kynologicznym w Polsce nigdy nie została zerwana, a Polski Związek Łowiecki uznaje tę organizację jako jedną z wielu, z którymi może współpracować bez zapewniania komukolwiek monopolu.
"Logiczne jest natomiast to, że Polski Związek Łowiecki zdecydował się na organizację konkursów wewnątrzorganizacyjnych. Korzystamy cały czas z psów myśliwskich zrzeszonych w Związku, jednak według deklaracji myśliwych na dzień dzisiejszy w łowiskach jest 36 tysięcy psów. Tylko niewielka część należy do ZKwP. Nie możemy zignorować tego faktu" – czytamy dalej.
"Konkursy zorganizowane przez Polski Związek Łowiecki mają bardzo dobry odbiór, pomimo faktu, że jest to ich zupełny początek" – informuje PZŁ.
