- Niemcy ograniczą skalę głośno zapowiedzianych po ataku Rosji na Ukrainę inwestycji w modernizację armii. Dziennik Handelsblatt informuje, że wiele projektów, zwłaszcza dla marynarki wojennej i lotnictwa zostanie odwołanych – podaje portal TVP Info.
Jak podano, cięcia te mają być spowodowane rosnącą inflacją oraz znacznym osłabieniem kursu euro. Tak więc, z zaplanowanych wcześniej 100 mld euro nowego sprzętu dla niemieckiej armii będzie niewiele.
Kolejnym problemem jest to, że Federalny Trybunał Obrachunkowy, którego odpowiednikiem w Polce jest Najwyższa Izba Kontroli ma poważne zarzuty do transparentności zaproponowanego wcześniej przez niemiecki rząd programu modernizacyjnego niemieckiej armii.
Federalny Trybunał Obrachunkowy uważa ponadto, że „istnieje zagrożenie przekroczenia budżetów”.
Jak precyzuje korespondent TVP w Belinie Cezary Gmyz, zakupy z pierwotnie zadeklarowanej kwoty 100 miliardów euro musiałyby obecnie kosztować około 200 miliardów euro, a ceny mogą jeszcze wzrosnąć.
- Zagrożony jest m.in. zakup habic samobieżnych, nowych fregat, korwet K130 i samolotów Eurofighter Typhoon ECR przeznaczonych do walki elektronicznej – wyjaśnia portal TVP Info.
