Warto przy tym wyraźnie podkreślić, że podczas ogłaszania wyroku ws. Stefana Wilmonta oznajmiła jednoznacznie, motywy sprawcy nie były polityczne.

Wilmonta został skazany na dożywocie, a o przedterminowe zwolnienie będzie mógł się ubiegać dopiero 40 latach przebywania w odosobnieniu.

W trakcie odczytywania uzasadniania wyroku przewodnicząca składu orzekającego sędzia Aleksandra Kaczmarek wyraźnie zaznaczyła, że sama sprawa, jak i motywacja Stefana Wilmonta nie były polityczna.

- Wskazać trzeba, że tak jak przedmiotowa sprawa nie była sprawą polityczną, tak i motywacja oskarżonego taka nie była. Powiązanie zamachu z polityką ma charakter nadinterpretacji wynikających z publicznego komentowania sprawy, a nie rzeczywistych przekonań oskarżonego – przekazała sędzia Kaczmarek.

Swój komentarz do tego wyroku zamieściła w mediach społecznościowych prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz. Zasugerowała ona na Twitterze, że sprawca miał jednak motywy polityczne dokonując morderstwa na byłym prezydencie Gdańska Pawle Adamowiczu.

- Zabójca prezydenta @gdansk Pawła Adamowicza Stefan W. skazany na dożywocie. Wyrok jest nieprawomocny. A fabryka pogardy, hejtu pracuje dalej i szczuje na myślących inaczej. Tylko my obywatelki i obywatele możemy to zatrzymać kartą wyborczą i codzienną troską o demokrację – czytamy we wpisie Dulkiewicz, na który przytakiwał jej prezydent Sopotu Jacek Karnowski.

- Musimy Olu to zatrzymać - napisał prezydent Sopotu, a niektórzy złośliwi mówią, że … musiał...