Lider Zjednoczonej Prawicy podkreślił, że większość sejmowych komisji śledczych nie odniosła „jakiegoś wielkiego sukcesu”. Komisją, która „niemało zadziałała” jest jednak komisja ds. warszawskiej reprywatyzacji.
- „To jest taka komisja, którą powołuje Sejm specjalną ustawą, i tam są i posłowie, oczywiście jest też opozycja, ale są też nie posłowie, ludzie, którzy mogą się w to bardziej zaangażować (...). Taka komisja może też podejmować różnego rodzaju decyzje. My sądzimy, że to jest w tej chwili najlepsza droga, żeby tę sprawę wyjaśnić”
- oświadczył Jarosław Kaczyński.
Prezes PiS odniósł się również do upublicznionych w ub. tygodniu zeznań Marcina W., który twierdzi, że wręczył 600 tys. euro łapówki Platformie Obywatelskiej za pośrednictwem Michała Tuska.
- „My niczego nie rozstrzygamy. Ten człowiek, który tak zeznawał w tej sprawie, na którą powoływał się Tusk, był niewątpliwie niewiarygodny, bo my najlepiej wiemy, jak to wyglądało, przecież nas to miało dotyczyć, dlatego Tusk o tym zaczął mówić. Wobec tego nie możemy powiedzieć, że wiemy, że był wiarygodny w sprawie Tuska - mówię o tym młodym Tusku, ale adresatem miał być Tusk stary”
- powiedział.
