Unijny komisarz ds. sprawiedliwości odwiedził dziś Warszawę, aby rozmawiać o możliwościach na „przywrócenie praworządności” w Polsce. Minister sprawiedliwości Adam Bodnar zapewniał go, że nowy rząd dokłada starań, aby zrealizować tzw. kamienie milowe wpisane do KPO. Zdecydował się też wręczyć unijnemu politykowi prezent.

- „Panie komisarzu, to jest zdjęcie Warszawy odbudowanej, pięknej, cudownej, także m.in. dzięki środkom unijnym. Mamy nadzieję, że pan komisarz przyjmie od nas ten prezent. Dziękuję za wizytę”

- mówił, wręczając Reyndersowi zdjęcie.

W ten sposób Bodnar nawiązał do wizyty Reyndersa z listopada 2021 roku, w czasie której minister Zbigniew Ziobro wręczył mu zdjęcie zniszczonej Warszawy.

- „To płaszczenie się Adama Bodnara najpierw przed Jourovą, teraz przed Reyndersem jest obrzydliwe. Jak widać Reynders mocno przeżył stanowczą postawę min. Ziobro skoro Bodnar go musiał przepraszać. Jak na tacy widać kto jest kim w tej relacji. Bodnar składa UE kolejny hołd lenny”

- komentuje spotkanie były wiceszef resortu sprawiedliwości Sebastian Kaleta.

- „Kolonialna mentalność”

- stwierdza z kolei były minister Marcin Warchoł.